9 składników, którymi niszczysz swoje włosy i zdrowie

Szampon, odżywka, potem lakier, żel lub pianka. To standardowy zestaw, który niemalże każdego dnia aplikujemy na włosy. A do tego coraz częściej farba do włosów. Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy ze składu tych kosmetyków, który przy bliższej analizie zaczyna budzić grozę.

1 . Amoniak – występujący w płynach do mycia okien i farbach do włosów. Jest to substancja szkodliwa, która działa silnie drażniąco na błony śluzowe dróg oddechowych oczu i skórę. Wywołuje przykre uczucie pieczenia w gardle, kaszel, śliniotok, nudności, łzawienie, bóle głowy. U osób, które przeżyły zatrucie amoniakiem, powstają z reguły nieodwracalne zmiany w płucach i drogach oddechowych. Częste przebywanie w atmosferze zawierającej amoniak może doprowadzić do przewlekłych nieżytów dróg oddechowych oraz zaburzeń w trawieniu i przemianie materii. Innym zaburzeniem jest bezsenność, budzenie się w nocy i niemożność powrotu do snu (oo wg dr Clark powoduje wysokie stężenie amoniaku w mózgu). Amoniak zwiększa też uzależnienie od papierosów.

2. Parabeny – to konserwanty, estry kwasu parahydroksybenzoesowego, które odpowiadają za przedłużanie życia kosmetyków i żywności. Jak wskazują najnowsze dane, mogą one zaburzać gospodarkę hormonalna – np. estrogenne działanie butyloparabenu może prowadzić do zwiększenia ryzyka zapadalności na raka piersi. W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania, w których odkryto, że guzy nowotworów zlokalizowane w klatce piersiowej u wielu pacjentek zawierały parabeny. Związki te mogą też niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu a ponadto często działają drażniąco na skórę, wywołują reakcje alergiczne, zaczerwienienie, pokrzywkę czy świąd, szczególnie u osób o skórze wrażliwej lub alergicznej. Amerykańska Agencja Żywności i Leków podaje, że człowiek ważący 60kg, wchłania dziennie około 76mg parabenów, z czego aż 5Omg pochodzi z kosmetyków. Parabeny występują pod nazwą: Methylparaben, Ethylparaben, lsopropylparaben, Propylparaben, Butytparaben, Benzylparaben, Glutaraldehyde, Hexamidine-Diisethionate, Phenol, Phenyl Mercuric Acetate, Phenyl Mercuric Borate, Benzetonium Chloride. Mogą także występować pod innymi nazwami, które na pierwszy rzut oka nie kojarzą się z parabenami np. nipaginy, aseptyny.

3. Rezorcyna – to organiczny związek z grupy fenoli, wykorzystywany jest on jako część składowa barwnika. Obecność rezorcyny ma sprawić, aby włosy w wyniku koloryzacji osiągnęły odpowiednie nasycenie pożądanej barwy. Co ciekawe, w małych stężeniach substancja ta hamuje wydzielanie łoju. udrażnia ujścia gruczołów łojowych i mieszków włosowych, a także wyraźnie wygładza drobne blizny potrądzikowe oraz przebarwienia. W związku z powyższym, przez wiele lat stosowana była z powodzeniem w demratologii i kosmetyce do leczenia trądziku. Obecnie jednak odchodzi się od stosowania preparatów zawierających rezorcynę. W wielu krajach uważana jest ona za środek przestarzały i szkodliwy, gdyż zastosowana na duże powierzchnie skóry ulega wchłonięciu do krwiobiegu i może wywołać zatrucia typowe dla fenoli. Jako składnik farb do Włosów, zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji alergicznych w postaci rumienia, świądu i wysypki, zarówno e obrębie skóry głowy jak i na całej powierzchni ciała.

4. Metale ciężkie – do najbardziej niebezpiecznych zalicza się związki rtęci, kadmu. Ołowiu, cynku i fluorki. Niewiele mniej niebezpieczne są związki chromu, arsenu, baru, boru i berylu, miedzi, niklu, selenu, antymonu, molibdenu, tytanu. Wchłaniane przez skórę przede wszystkim działają na układ nerwowy i mogą powodować takie dolegliwości jak: zaburzenia hormonalne, utrata pamięci, zmiany nastroju, zaburzenia rozrodcze i rozwoju, zapalenie skóry i wypadanie włosów, bóle głowy, wymioty, biegunkę, a nawet choroby nerek, uszkodzenia płuc czy nowotwory. Ostatnimi czasy głośno było na temat odkrytych w kosmetykach związków rtęci i ołowiu (szczególnie w szminkach i produktach do makijażu), warto wiec sprawdzać dokładnie skład produktów. Należy pamiętać, że nie wszystkie produkty zawierające rtęć, będą miały wymienioną ją na liście składników. Amerykańska Fzundacja Food and Drug Administration podkreśla, że producenci bardzo często używają innych terminów do oznaczeania tego pierwiastka, m.in.: ,,mercurous chloride” (chlorek rtęci I), “calomel” (kalomel), ”mercuric” (chlorek rtęci ll, sublimat) oraz “mercurio”.

5. Parfina – parafina, inaczej zwana olejem mineralnyrn, który jednak z olejem nie ma nic wspólnego, gdyż nie jest to mieszanka kwasów tłuszczowych, a węglowodorów nasyconych. Jest to bardzo tani produkt uzyskany z destylacji ropy naftowej. Wytwarza na skórze warstwę, która nie pozwala tkance oddychać, ani wydzielać potu (toksyn), co w konsekwencji prowadzi do kumulowania toksycznych metabolitów w skórze pod szczelną skorupą parafiny. Dłuższe stosowanie doprowadza do przesuszenia tkanki skórnej i przyspieszenia procesu starzenia. Nie powinny jej używać osoby, które mają skłonności do łupieżu oraz do nadmiernego przetłuszczania się włosów, gdyż parafina może tylko pobudzić działanie kanalików łojowych, przez co problem się nasili. Substancji tej trudno się pozbyć, gdyż jest odporna na wodę – zwykły prysznic jej nie zmyje i należy użyć naturalnego oleju, bądź ciepłej wody z dużą ilością mydła. W kosmetykach występuje pod nazwą: Paraffinum Liquidum, Paraffin, Synthetic Wax, lsoparaffin, Mineral Oil, Vaseline, Petrołatum, Ceresin, lsododecane, lsobutane, lsohexadecane, Ozokerite, Cera Microcristallina

6. Alkohol – alkohole to grupa związków organicznych, które możemy podzielić na “dobre” i “złe”. Pierwsze mają działanie kondycjonujące, pomagają utrzymać nawilżenie, wygładzają i uelastyczniają, zaś drugie mogą wysuszać oraz powodować szorstkość i puszenie (za ,złe” uznawane są alkohole krótkołancuchowe). W szamponach i odżywkach przede wszystkim pomagają w łączeniu fazy wodnej z olejowa, mają też właściwości antyseptyczne. Ze względu na niską masę cząsteczkową, alkohole te szybko odparowują i z tego powodu często stosuje się je jako dodatek mający na celu przyspieszenie schnięcia włosów, Mają one postać cieczy i mogą działać jak rozpuszczalniki (rozpuszczają oleje i inne składniki, które nie mieszają się z wodą). W związku z tym mogą też rozpuszczać naturalną warstwę ochronną włosa.
Jeśli jeden z tych alkoholi znajduje się wysoko na liście składników oznacza to, że jego stężenie jest wysokie, wówczas produkt nie powinien być zbyt często stosowany, zwłaszcza w przypadku włosów suchych i zniszczonych: Alcohol denat. / SD alcohol / SD alcohol-40 – alkohol denaturowany czyli etanol skażony substancjami chemicznymi, najbardziej szkodliwy – może wysuszać, podrażniać i alergizować, Alcohol / Ethanol / Ethyl alcohol – czysty etanol pochodzenia roślinnego, może wysuszać i podrażniać jeśli występuje w zbyt wysokim stężeniu, natomiast w niskim stężeniu i w towarzystwie substancji nawilżających może być dobrze tolerowany, lsopropyl alcohol – konserwant, rozpuszczalnik, może wysuszać, uczulać i podrażniać skórę głowy, Propanol alcohol, lsopropanol alkohol



7. Formaldehydy – stosowane w kosmetyce najczęściej w postaci 37% roztworu , tzw. formaliny. Zwane też metanalem albo aldehydem mrówkowym, to silnie trujący, bezbarwny gaz drażniący skórę i drogi oddechowe, który ścina białka strukturalne i enzymatyczne. Działa cytotoksycznie, rakotwórczo i alergizująco na skórę i spojówki, powodując często wysypkę i uczulenie. Formaldehyd jest bardzo dobrym konserwantem. To właśnie w 5% roztworze formaliny przechowuje się i jednocześnie konserwuje tkanki. Formaldehyd występuje w składzie produktów pod następującymi nazwami: Fomralin, Methanal Methyl aldehyde, Methylene oxide, Morbicidacid, Oxymethylene. Dodatkowo niektóre konserwanty mogą powodować uwalnianie się formaldehydu, a są to: quaternium-15, 2-bromo-Żnitropropane-1,3-diol, imidazolidiny urea, diazolidinyl urea.

8. Konserwanty – to substancje utrzymujące wytrzymałość produktów. Są to najczęściej parabeny, formaldehydy (opisane powyżej) lub halogenki, które zawierają w swoim składzie jod, chrom lub chlor (mogą powodować alergie i działać drażniąco. Powodują uwrażliwienie skóry. Triklosan, jeden z organicznych związków halogenowych, powoduje uszkodzenia wątroby i kodu genetycznego komórek, jak również uodparnia bakterie na działanie antybiotyków. Jest wchłaniany przez skórę i odkłada się w tkance tłuszczowej. Syntetyczne związki halogenowe są bardzo szkodliwe dla środowiska naturalnego, nie ulega ją biodegradacji a więc coraz więcej takich związków pochodzenie syntetycznego pojawia się w jeziorach, rzekach czy morzach. Najczęściej używane w kosmetykach to: Metyldibromo Głutaronitrile = Euxyl K 400, Triclosan, łodopropynyl Butylcarbamate, Chloroacetamide, Climbazole, 2-Bromo-2-nit1’opropane-1,3-diol = Bronopol, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox Bromochlorophene, Bromocinnamal, Aluminium Chlorohydrex, Aluminium Sesquichłorohydrate, Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY, Dibromohexamidine łsethionate, Laurylpyriddinium Chloride, Potassium Trocłosene, oraz wszystkie substancje z przedrostkami: lodo-, Bromo- i Chłoro-.

Alternatywa
W bardziej naturalnych kosmetykach stosuje się glikole: propylenowy i butylenowy oraz benzoensan sodu, a także olejki eteryczne o działaniu antybakteryjnym, ściągającym i przeciwgrzybicznym. Należą do nich między innymi olejek tymiankowy, goździkowy, drzewa herbacianego, lawendowy oraz olejki manuka i kanuka. Do użytku w roli naturalnych konserwantów wchodzą także komponenty srebra koloidalnego oraz pigment perłowy.

9. Syntetyczne barwniki – to substancje, które mają za zadanie sugerowanie działania: na przykład zielony czy niebieski że pod prysznic sugeruje nam świeżość. Jednak oprócz tego barwniki mogą działać niekorzystnie na skórę i organizm. Szczególnie niebezpieczne jest uwalnianie się tak zwanych anilinów – aminów aromatycznych, które używane są głównie w farbach do włosów. Odkłada się w organizmie, a testy na zwierzętach ujawniły, że ma też działanie rakotwórcze. Ankieta przeprowadzona w Los Angeles wśród 900 pacjentów chorych na raka pęcherza moczowego ujawniła, że kobiety które raz w miesiącu farbowały włosy farbami utleniającymi podwoiły ryzyko zachorowania na raka pęcherza. Ryzyko zwiększa się ponad trzykrotnie, gdy farbujemy włosy od 15 lat. Aminy aromatyczne wywołują także alergie, astmę oraz uszkadzają kod genetyczny komórek. Barwniki na kosmetykach oznaczone są skrótem Cl wraz z numerem, np. Cl 17521. Naturalne barwniki kryją się pod numerami od 75100 do 77947.

Warto więc zwrócić uwagę na skład kosmetyków. Syntetyczne kosmetyki dają jedynie chwilowy ładny wygląd. Naturalne może działają z większym opóźnieniem, ale pozostawiają za to długotrwałe efekty. A przede wszystkim nie niosą ze sobą negatywnych skutków.

 

 

Barbara Folda

 

 

 

 

 

 

Zostaw swój komentarz:
  • 1
    Share