Basta z fluorem – cz. 2

(lektura cz. 1 – dla zrozumienia całości oraz wywołania odpowiedniego i słusznego napięcia – wysoce zalecana)

.

– Dzień dobry, Doktorze. Czy pamięta pan, że mieliśmy dokończyć dzisiaj tę niezwykle bulwersującą dyskusję dotyczącą fluoru? Możemy sobie na to pozwolić?

– Hmm… to zależy głównie od Pani. Jeśli jest pani zdecydowana – to jak najbardziej, mam jednak w pamięci wzburzenie, z jakim wychodziła pani z ostatniej konsultacji.
Tymczasem utknęliśmy zaledwie w wątkach historycznych tej antyzdrowotnej epopei.., kończąc na zastosowaniu fluoru przez NKWD oraz SS podczas przesłuchań.

– Panie Doktorze, przecież cala ta „genealogia” to… to jest jawna zbrodnia! Totalitarne reżimy, wojna, przesłuchania… i dodatkowo świadomość, że spożywamy substancję być może bardziej nawet trującą od ołowiu! I jak tu zachować obojętność? Skupmy się na tym, co było dalej – to znaczy jak fluor z przesłuchań trafił do naszych łazienek? Gdzie to wszystko się zaczęło?

– Amerykanie rozpropagowali cudowne właściwości fluoru. Fabryki niemieckiego koncernu l.G. Farben (dzieje tego koncernu to historia bulwersująca sama w sobie, wspominałem ostatnio 0 tym krótko; polecam jej zarys podany przez dr Rath’a (m.in. na popularnym portalu internetowym), bo to nie tylko historia, ale również (niewesoła teraźniejszość) jako jedyne nie były bombardowane przez aliantów – co tłumaczy fakt, że wielu amerykańskich biznesmenów ulokowało tam duże pieniądze – m.in. rodzina Mellonów, która po ll wojnie światowej założyła Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA).

ALCOA było czołowym producentem aluminium na wspomniane wcześniej potrzeby rozwijającego się wówczas prężnie przemysłu aluminiowych artykułów gospodarstwa domowego. Fluor, przypomnijmy, jest toksycznym odpadem przy produkcji aluminium. Zatem… coś z nim trzeba było zrobić. ALCOA oraz inne zakłady produkujące fluor sfinansowały badania, z których wynikało, że małe ilości fluoru nie są szkodliwe dla zdrowia. W raporcie całkowicie pominięto szkodliwe skutki oddziaływania tej substancji na organizm i mózg ludzki, natomiast podkreślono jej zbawienny wpływ na zęby.

– Kto by przypuszczał, że nasza rozmowa skieruje się na tak poważne tematy, jak zwodzenie mas i kontrola umysłów…

– Słowem podsumowania tej części przytoczę fragment książki Edwarda L. Bernaysa, bratanka Zygmunta Freuda, w której wyjaśnia strukturę i mechanizmy kontroli umysłów i sposoby manipulowania w celu stworzenia akceptacji społecznej dla określonej idei lub towaru: „Ci, którzy manipulują społeczeństwem tym niewidocznym mechanizmem, stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą w naszym kraju. Nasze umysły są formowane, nasze gusta są urabiane w dużej mierze przez ludzi, o których istnieniu nigdy nikt nie słyszał”.

– Wobec tego jaka jest prawda?

– Fluor jest wysoce toksyczny. Międzynarodowa Akademia Medycyny stwierdziła, że fluorek został sklasyfikowany jako niezatwierdzony lek dentystyczny, ze względu na wysoka toksyczność. Fluor nie zmniejsza próchnicy. Nie stwierdzono korelacji pomiędzy poziomem fluoru w wodzie i próchnicy.
Fluor zwiększa fluorozę – nieprzezroczyste białe plamy i brązowe brzydkie zęby spowodowane fluorem. Fluoroza dotyka obecnie jedno na pięć lub więcej dzieci, z powodu dodatkowego podawania fluoru.
Fluor jest rakotwórczy. Badania wykonane przez Departament Zdrowia w New Jersey potwierdziło 6,9-krotny wzrost raka kości u młodych mężczyzn.
Fluor zwiększa niepłodność. FDA podało ścisłą korelację między zmniejszającymi się całkowicie wskaźnikami płodności u kobiet między 10 i 49, rokiem życia a zwiększeniem stężenia fluorków.
Fluor zwiększa liczbę złamań biodra. Picie fluoryzowanej wody powoduje podwojenie liczby złamań szyjki kości udowej u starszych mężczyzn i kobiet (Bordeaux Badanie JAMA 1994).
Fluor jest pierwiastkiem kardiotoksycznym, mającym wpływ na naczynia wieńcowe-zwapnienia.
Fluor jest pierwiastkiem uszkadzającym nerki nawet przy poziomie 5 ppm.
Fluor jest konkurentem dla magnezu i blokuje ok. 300 enzymów w organizmie, dezaktywuje 62 i hamuje powstawanie przeciwciał, a więc zakłóca pracę układu immunologicznego.
Fluor odkłada się w tarczycy i szyszynce przyczyniając się do ich zwapnienia. Sama tarczyca i szyszynka to odrębne tematy. Niemniej, w skrócie, ekstremalnym przykładem niedoczynności tarczycy jest kretynizm (to w kwestii roli tarczycy w IQ), natomiast szyszynka, oprócz tego, że reguluje cykl dobowy, jest gruczołem (wielkości groszku, posadowionym w mózgu) odgrywającym kluczową rolę w postrzeganiu rzeczywistości, sferze abstrakcji i ducha.



– Przecież to cała lista „przestępstw” fluoru!

– To jeszcze nie koniec… Dzieci pijące fluoryzowaną wodę mają mniejsze IQ w porównaniu do dzieci, które żyją w miejscach, gdzie nie ma fluoru w wodzie (fluoryzowana woda nie jest oczywiście jedynym czynnikiem mającym wpływ na IQ, inne to m.in. pestycydy, a zwłaszcza chloropiryfos (CPF), tworzące trwałe zmiany w strukturze mózgu, nawet przy niskich poziomach ekspozycji (prof. Virginia Rauh).
Badania przeprowadzone w 2001 roku (dr Jaskowiak) wykazały dodatkowo, że IQ zmienia się wraz z wiekiem – czyli im dłużej dane dziecko zamieszkuje teren skażony fluorem, tym jego IQ bardziej się obniża. Negatywny wpływ przewlekłego trucia fluorem obserwuje sie nie tylko na zdolności uczenia się dzieci, ale i na ich pamięć. In vitro stwierdzono, że neurotoksyczność fluoru jest skierowana na neurony hipokampa. lm dłuższe jest narażenie dzieci i młodzieży na fluor, tym ich zdolności uczenia się ulegają obniżeniu, a stan zdrowia wyraźnemu pogorszeniu – pojawia się osteoporoza, cukrzyca.

– Przypominam sobie, że na zakończenie ostatniej konsultacji wspominał pan o tureckiej wiosce, gdzie zaobserwowano ekstremalne efekty nadmiernego stężenia fluoru w wodzie. Czy może Pan powiedzieć coś więcej na ten temat?

– Chodzi o wioskę Kizilcaoern, gdzie wszyscy mieli brązowe zęby (w tym również zwierzęta), kobiety rodziły martwe dzieci, czterdziesto-, pięćdziesięciolatkowie wyglądali jak starcy – poruszali się o laskach, przygrabieni; u osób po 30 roku życia twarze były pobrużdżone głębokimi zmarszczkami, mięśnie stawały się słabsze, czego efektem były coraz większe trudności z chodzeniem, a skutkiem upadków były pęknięcia kości -jakby były one stworzone z hartowanego szkła.  Badania wykazywały nadmierną produkcję tkanki kostnej, sztywność stawów, wyrośla kostne.

Na wniosek jednego z lokalnych stomatologów na pobliskim uniwersytecie (Eskisehir) przeprowadzono badania w poszukiwaniu czynnika sprawczego. Okazało się, że woda w tym regionie zawiera 5,4 mg fluoru na litr!Podobne „zjawiska” zaobserwowano także w niektórych rejonach Chin i Indii czy na Sycylii.

– Chyba zaraz pójdę zrobić badania na zawartość fluoru…

– Niestety, w całej Polsce nie można wykonać podstawowego badania poziomu fluoru u chorego. Mimo, że badanie jest nieuraźne (fluor bada się w moczu), ministerstwo nie widzi takiej konieczności, podobnie jak tzw. prywatne laboratoria.

– Dlaczego? W takim razie jak rozpoznać przedawkowania fluoru? W końcu pasty z fluorem gościły w mojej łazience… w dodatku o im większej zawartości fluoru w ppm, tym lepiej… a że zęby najlepiej myć po każdym posiłku…

– Fluor nie posiada smaku (jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa fiuo, co znaczy ‚cieknę’, i została nadana fluorowi ze względu na upłynniające właściwości fluorytu stosowane m.in. w hutnictwie, już w średniowieczu zresztą)! W tej sytuacji pozostaje nam „czekać” do pojawienia się objawów.
Zatem – w przypadku wczesnej fluorozy będzie to pieczenie, kłucie i mrowienie kończyn, osłabienie mięśni (uszkodzenie mitoohondriów), chroniczne zmęczenie, zaburzenia przewodu pokarmowego, zmniejszenie apetytu. W przypadku cięższego uszkodzenia organizmu przez fluor mamy do czynienia ze sztywnością stawów, bólami kości, naroślami kostnymi, zwapnieniami ścięgien i więzadeł np. międzyżebrowych, niedokrwistością, osteoporozą kości długich, zaostrzeniem ostróg kostnych i pojawieniem się nowych na wysokości kolan, kości piszczelowej i łokciowej.
Należy jednak również wspomnieć o objawach zatrucia ostrego, np. w przypadku połknięcia większej ilości pasty. Pojawiają się wówczas, niemal natychmiast po spożyciu, silne bóle brzucha, nudności, wzmożone wydzielanie śliny, wymioty, nieco później bóle mięśni, drgawki kończyn.

Główna absorpcja fluorku ma miejsce w żołądku i wynosi 40-50% przyjętej dawki. Stopień i szybkość wchłaniania są odwrotnie proporcjonalne do pH treści żołądka.
Drugim organem absorpcji są płuca. Głównym zaś miejscem usuwania fluoru z organizmu są nerki.

toothbrush against blue tile background

 

– Jak można ochronić się przed przedawkowaniem, kiedy ono już nastąpi?

– Witamina C i D3 działają profilaktycznie, zmniejszając wchłanianie. Podobnie jak obecność wapnia, magnezu i glinu ogranicza wchłanianie fluoru w przewodzie pokarmowym, ponieważ tworzą z nim nierozpuszczalne sole. Również podanie mleka obniży wchłanianie fluoru w przewodzie pokarmowym o ok. 50-70%. Natomiast w przypadku zatrucia fluorem postępowaniem, które umożliwia usunięcie nadmiaru fluoru z organizmu, jest tzw. protokół jodowy.

– Zaraz, zaraz… a czy fluor ma jakiekolwiek pozytywne oddziaływanie na ludzki organizm? W pamięci mam jeszcze czarną herbatę i sardynki…

– Nieliczne, np. zwiększa ilość osteoblastów, a tym samym masę kostną, ale już przy nadmiarze powoduje osteoporozę, czyli ubytek masy kostnej (zatem zarówno nadmiar, jak i niedobór są niekorzystne); tworzy fluoroapatyty w szkliwie zębów odporne na działanie kwasów organicznych zawartych w pożywieniu, a tym samym działa ochronnie na szkliwo i zębinę (pamiętając o tym, że nie ma żadnej potrzeby suplementacji).

– Mając na uwadze tak nieliczne pozytywne aspekty, i to praktycznie osiągalne wprost z pożywienia, czy powstało jakiekolwiek ustawodawstwo/inicjatywa chroniąca obywateli?

– W Europie Zachodniej w większości krajów nie fluoryzuje się wody, a kraje takie jak Norwegia czy Szwajcaria całkowicie odrzuciły ten pomysł. Belgia, jako pierwszy kraj na świecie, całkowicie zabroniła stosowania dodatków fluorowych i zasugerowała Komisji Europejskiej to samo posunięcie w stosunku do całej Europy, jednak KE stwierdziła, że jest na to jeszcze za wcześnie…
Państwo Izrael podjęło bardzo podobny krok na drodze do zabezpieczenia zdrowia swoich obywateli. Tamtejszy Sąd Najwyższy nakazał zaprzestania fluoryzacji wody pitnej. Co ciekawe, Sąd zabronił nie tylko obowiązkowej fluoryzacji, ale w ogóle jakiejkolwiek.

Amerykański Instytut Leków i Żywności uważa fluor za lek, którego skuteczność i nieszkodliwość nie zostały wystarczająco udowodnione, a różnica pomiędzy dawką profilaktyczną a toksyczną jest bardzo mała. Dodatkowo nadmienię, że UNICEF w raporcie z 1999 r. zgłaszał, że rządy państw są niewystarczające poinformowane o tym, jak trujący jest fluor.

– A w Polsce?

– W Polsce oficjalnie nie prowadzi się fluoryzacji wody pitnej, ale mogą to być tylko pozew, ponieważ gdy sprawdzi się skład wód butelkowanych sprzedawanych w naszym kraju, prawie wszystkie zawierają informacje o zawartości fluoru. Oznacza to po prostu, że pijemy wodę z domieszkami fluoru na poziomie co najmniej takim, jak Amerykanie, którzy są najbardziej ,,zafluorowanym“ społeczeństwem na świecie.
W Polsce można również mówić o ,,fIuorowych zagłębiach”, choć ilość fluoru nie jest tam efektem fluoryzacji, a wynikiem „działalności przemysłowej” (okolice Gdańska – 1,6-2,2 mg/I) czy pochodzenia naturalnego (Kwidzyn, Malbork, Kielce – tu nawet 3-3,5 mg/I). Stwierdza się, iż podaż fluoru średnio co 10 lat podwaja się.

– Panie Doktorze, ale z czego to wynika?

Od lat 60. XX w., nie tylko w Polsce, nachalnie reklamuje się m.in. tzw. pozytywne działanie fluoru w zapobieganiu próchnicy. Informuje się o tym młodych adeptów na wszelkiej maści studiach medycznych. Zauważmy, że to wszystko dzieje się bez żadnego słowa protestu ze strony uczelni czy izb lekarskich.
Olbrzymie znaczenie ma jednak również działalność przemysłowa i związana z tym zawartość fluoru w wodzie, powietrzu, płodach rolnych…

– Włos jeży się na głowie… W ramach „edukowania” społeczeństwa na myśl przychodzi mi piosenka dla dzieci: ,,Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda…”, a tymczasem wystarczy chyba, Panie Doktorze, sodka i… basta?

– No, prawie – zaleciłbym jeszcze „iść w stronę słońca”, jak głosi z kolei inny, tym razem dla dorosłych kawałek… o witaminie D tutaj myślę, o wiele dla zębów istotniejszej niż fluor. Zatem może na dzisiaj…

– Tak, na dzisiaj zdecydowanie wystarczy wrażeń… Dziękuję.

 

 

Lek. med. Rafal Baron – lekarz. specjalista z zakresu… zdrowia raczej niż choroby, formalnie natomiast – Medycyny Tropikalnej i Medycyny Podróży [po studiach w Strasbourgu oraz Nancy (Francja)]; prywatnie – nie stroni od teatru tańca i języka francuskiego, choć… nie tylko.



interlokutor… espiegle:
 Beata Maria Maliszewska, Iogistyk, formalnie – spec. ds. stosunków m-nr. prywatnie – pasjonat tańca, kwiatów i… medycyny naturalnej.



Źródło: Czasopismo HARMONIA – Twoje zdrowie, Twoja odpowiedzialność

 

 

Zostaw swój komentarz:
  • 4
    Shares

One thought to “Basta z fluorem – cz. 2”

Komentarze są zamknięte.