DETOKS mity i fakty cz.1

Warto przemyśleć stan swojego zdrowia, a może nawet rozważyć odtruwanie organizmu. Ale czy detoks naprawdę pomaga, czy jego zbawienne działanie to tylko mit i chwyt marketingowy? Bryan Hubbard postanowił to zbadać.

Podobnie jak w przypadku homeopatii, odtruwanie ma tylu zwolenników, co przeciwników. „Kupione” przez celebrytki, takie jak Gwyneth Paltrow, która detoks traktuje jak jeden ze sposobów na zachowanie dobrego zdrowia, negowane jest przez sceptyków, którzy uważają, ze propagowanie go to szarlatański sposób na zarobienie szybkich pieniędzy.

Mimo że detoks to słowo modne od niedawna, idea odtruwania organizmu znana jest od setek, jeśli nie tysięcy lat. Wzmianki o nim znaleziono w wielu antycznych tradycjach. Indyjska Ajurweda opisuje procesy porządkowania i oczyszczania organizmu, a tradycyjna medycyna chińska używa wielu procedur, zwanych jie (usuwaniem toksyn). Detoksykacja jest również podstawą medycyny naturalnej, która zakłada, że złogi toksyn mogą powodować rozwój wielu chorób.

Zwolennicy odtruwania uważają, że efektywne oczyszczanie ciała z toksyn jest konieczne. W przeciwnym razie w organizmie może rozwinąć się wiele przewlekłych chorób i dolegliwości, takich jak bóle mięśni i stawów, bóle głowy, depresja, problemy z jelitami, choroby serca, a nawet rak. Istnieje mnóstwo produktów, które mogą pomóc w detoksykacji organizmu, włączając w to specjalne odtruwające koktajle i soki, witaminy, herbaty i nalewki.

W przeciwnym obozie znajdują się lekarze, dietetycy oraz sceptycy. Lekarze mówią krótko – w medycynie detoks odnosi się do zwalczania uzależnienia od środków psychoaktywnych albo zażegnania skutków zatrucia. Sceptycy zaś twierdzą, że detoks to niepotrzebny proces, bo ciało ludzkie ma naturalną zdolność samodzielnego pozbywania się toksyn. Ich zdaniem gdyby tak nie byto, już dawno bylibyśmy martwi.

Toksyczne przeładowanie

A teraz fakty. Jedno z badań wśród pacjentów chorujących na chłoniaka nieziarniczego dowiodło, że mieli oni w organizmach dużo większe stężenie polichlorowanych pestycydów bifenylowych (PCB) niż kontrolna grupa zdrowych osób, znajdujących się w grupie zwiększonego ryzyka raka układu immunologicznego.

Tymczasem ogólnokrajowe amerykańskie badanie nad tkanką tłuszczową ujawniło 20 różnych toksycznych komponentów w 76% próbek tkanki tłuszczowej, z czego 5 znajdowało się we wszystkich pobranych próbkach, i to w wysokich stężeniach. Dowodzi to tego, że ciało nie zawsze jest w stanie samodzielnie pozbyć się toksycznych substancji.

Niezaprzeczalnym faktem jest związek pomiędzy narażaniem dzieci i dorosłych na kontakt z chemikaliami i pestycydami a występowaniem u nich przewlekłych problemów zdrowotnych. Na przykład hodowcy owiec, wystawieni na kontakt ze związkami fosfororganicznymi, o wiele częściej cierpią z powodu zaburzeń psychiatrycznych i częściej podejmują próby samobójcze.

Jedno z badań, obejmujące 146 farmerów narażonych na kontakt z pestycydami zaledwie 3 razy w ciągu roku, kiedy to kąpali swoje owce w płynie odkażającym, pokazało, że – w porównaniu do pracowników kamieniołomów, którzy nie mają do czynienia z żadnymi pestycydami czy innymi toksycznymi zanieczyszczeniami – częściej cierpieli na zaburzenia psychiczne.

Chociaż wątroba i nerki mogą poradzić sobie z większością toksyn z pożywienia i środowiska, istnieje ryzyko ich gromadzenia się w organizmie, a tym samym przeciążenia go. Narażone są na to zwłaszcza osoby szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenia albo wykonujące pracę, w której mają z nimi codzienny kontakt, fryzjerzy czy dentyści.

Dwie fazy detoksu

Jak twierdzi specjalistka medycyny naturalnej, biochemik dr DeAnn Liska, istnieje kilka czynników, które decydują o tym, czy nasz organizm może samodzielnie pozbyć się toksyn. System odpornościowy, a tym samym naturalna zdolność do oczyszczania, słabnie wraz z wiekiem, ponadto jest determinowany przez geny, styl życia, wykonywany zawód czy nawyki takie jak palenie papierosów i nadmierne spożywanie alkoholu.

U zdrowych osób naturalne oczyszczanie organizmu ma 2 fazy. W pierwszej enzymy zwane cytochromami P450 rozkładają albo utleniają toksyny. W drugiej zaś toksyny te są przetwarzane w związki rozpuszczalne w wodzie i wydalane z organizmu wraz z moczem lub żółcią. – Detoksykacja to proces, w którym zachodzi wiele reakcji chemicznych oraz bierze udział wiele czynników – mówi dr DeAnn Liska*.

Jeśli jednak organizm nie może pozbyć się toksyn w sposób naturalny, to czy można rozpocząć ten proces za niego? Sceptycy przekonują, że nie ma niezbitego dowodu na to, że odtruwanie działa. Mimo że w nielicznych przypadkach rzeczywiście widać zmianę na lepsze, wciąż nie jest to dowód na skuteczność detoksykacji. Większość badań jest sponsorowana przez firmy farmaceutyczne i ciężko znaleźć takie, z których nie byłoby wymiernych korzyści finansowych.

Toksyczny dowód

Wyniki badań klinicznych ujawniły, że niektóre komercyjne produkty odtruwające zwiększają efektywność pracy wątroby, a inne prowokują usuwanie z organizmu zanieczyszczeń organicznych. Jednak w tej kwestii nie przeprowadzono badań klinicznych z randomizacją, a jest to „złota zasada” badań naukowych – jak twierdzą naukowcy z Sydney w Australii.



Jedno z badań w Północnej Karolinie potwierdza jednak, że detoks może działać. Programowi oczyszczającemu poddano pacjenta narażonego na kontakt z malationem, insektycydem fosforanoorganicznym. Cierpiał on z powodu wielu wyniszczających dolegliwości – wymiotów, bólów głowy, potów nocnych, bólów stawów i duszności. Po detoksie jego kondycja fizyczna poprawiła się.

Mimo że istnieją też inne badania kliniczne potwierdzające skuteczność detoksu, ich wyniki zostały zdyskredytowane z powodu ,,posłańca“, który doniósł o ich wynikach. Kościół Scjentologów – organizacja założona przez L. Rona Hubbarda, która wśród swoich popleczników ma gwiazdę Hollywood, Toma Cruise’a – przeprowadziła własny program detoksykacji na ratownikach pracujących przy usuwaniu zniszczeń w Twin Towers po ataku terrorystycznym w 2001 r. Do detoksykacji użyto Międzynarodowego Programu Odwykowego Narconon, który opiera się na podawaniu wysokich dawek niacyny oraz innych witamin, minerałów oraz wielo-nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także sporej porcji ruchu oraz poceniu się podczas wizyt w saunie.

Zgoła inny dowód pochodzi z badania przeprowadzonego przez Johnatana Prousky’ego, profesora z Kanadyjskiego College’u Medycyny Naturalnej w Toronto, który donosi, że ,,niacyna, jako komponent programu Hubbarda, zwiększa oczyszczanie organizmu z toksyn, bo obniża ciężar ksenobiotyków zmagazynowanych w tłuszczu”.

Istnieje też wiele różnych publikacji, wyników badań i kontrolowanych prób bez randomizacji (uczestnicy badania są wybierani celowo), które potwierdzają, że program detoksykacyjny dla osób uzależnionych od narkotyków oraz narażonych na kontakt z chemikaliami może usunąć toksyny z organizmu oraz zredukować wiele objawów chorobowych, włączając zaburzenia neurologiczne oraz psychiczne.

Odtruwanie, czy nauka o detoksie, wciąż raczkuje jako terapia i większość dowodów na jego skuteczność jest niepotwierdzona albo pochodzi ze studiów przypadków. Jednak – jak twierdzi Marc Cohen, profesor medycyny komplementarnej z Uniwersytetu RNIIT w Wiktorii w Australii, brak dowodów naukowych niekoniecznie dowodzi braku efektów czy skuteczności odtruwania.

 

 

Zostaw swój komentarz:
  • 5
    Shares