Lepiej być pięknym i zdrowym czy pięknie puszystym i chorym?

O nadwadze mówimy wtedy, kiedy tkanka tłuszczowa występuje w organizmie człowieka w stopniu umiarkowanym, jednak w wyraźnym nadmiarze w porównaniu czy w stosunku do beztłuszczowej masy ciała. W oparciu o badanie pomiaru masy ciała ustalono, że z nadwagą mamy do czynienia wówczas, gdy tkanka tłuszczowa naszego organizmu nie przekracza 25% u mężczyzn i 30% u kobiet. Po przekroczeniu wspomnianej normy mówimy o otyłości, czyli o patologicznym nadmiarze tej tkanki.

Moda na szczupłą sylwetkę i troska o zdrowy organizm coraz częściej mobilizuje Polaków do aktywności fizycznej i liczenia kalorii w spożywanych potrawach. „Coraz częściej” nie oznacza, że wystarczająco.
Spora część społeczeństwa nadal nie potrafi zmienić swoich przyzwyczajeń do wysokokalorycznych posiłków oraz wykazuje niechęć do zwiększenia aktywności fizycznej. Co więcej, obserwuje się to również u młodych ludzi, którzy wybierają chętniej komputer niż np. pływanie, bieganie czy gry zespołowe. Natomiast pytani, jaki sport najchętniej uprawiają, odpowiadają z uśmiechem – grę w szachy.

Konsekwencją spożywania nadmiaru wysokokalorycznego pokarmu oraz prowadzenia pasywnego trybu życia jest tycie i nadwaga, a następnie otyłość oraz możliwość pojawienia się różnych chorób, w tym metabolicznych. Oczywiście musimy zdać sobie sprawę z tego, że w naszej populacji są osoby, które nie zawsze mają wpływ na tycie. Tak może być podczas wystąpienia chorób związanych np. z zaburzeniami hormonalnymi, w wyniku defektów genetycznych czy zmian zachodzących w procesie starzenia, które zakłócają prawidłowy metabolizm.  Jednak większość z nas nadwagę i problemy z nią związane funduje sobie sama.

Jak istotna jest walka z nadwagą, może świadczyć działanie polskiego rządu, który poprzez swoich ministrów – zdrowia oraz edukacji narodowej – wprowadził niedawno (w 2015 roku) stosowne rozporządzenia. Ograniczają one młodzieży szkolnej dostęp do wysokokalorycznych artykułów spożywczych w tzw. sklepikach szkolnych i stołówkach oraz nakazują kontrolę odżywiania dzieci w przedszkolach. Te działania, choć niedoskonałe, które zweryfikuje życie, są podyktowane troską o zdrowe społeczeństwa oraz – jak sądzę – chęcią uniknięcia kosztów jego leczenia, a może nawet zmniejszenia konsekwencji niżu demograficznego. Pozostawię jednak na boku powyższe spekulacje.

Nadwaga a występowanie chorób

Wiemy, że nadwaga może inicjować wiele chorób. Dotyczą one przede wszystkim układu krwionośnego, kostno-stawowego i oddechowego, ale rykoszetem obejmują również pozostałe układy.
Nadwaga jest związana nie tylko z pojawieniem się nadmiaru tkanki tłuszczowej podskórnej, ale dotyczy również tkanki tłuszczowej około-narządowej. Podczas wysiłku osoby z nadwagą szybciej sie męczą. Mięsień sercowy ma utrudnioną pracę, albowiem oprócz fizjologicznie występującej tkanki tłuszczowej nasierdziowej, pojawia się jej nadmiar. Serce obarczone dodatkowym ciężarem tkanki tłuszczowej nasierdziowej musi wykonać większą pracę, co na przestrzeni dłuższego czasu nie jest dla niego obojętne.
Poza tym serce musi również dodatkowo wpompować krew do tej tkanki tłuszczowej, która występuje w nadmiarze w całym organizmie. Musi, aby dostarczyć jej tlen i składniki odżywcze oraz umożliwić zabranie z krwią metabolitów.
Jak bardzo w nadwadze obarczamy serce dodatkową pracą, może świadczyć fakt, że każdy kilogram tkanki tłuszczowej ma kilka tysięcy metrów drobnych naczyń krwionośnych, w które krew musi być wpompowana. Wraz z nadwagą mogą pojawić się problemy z wentylacją płuc, spłyceniem oddechu, a dalsze tycie może wywołać zespól hipowentylacyjny, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, astmę itd.



Osoby z nadwagą często mają problemy zwłaszcza ze stawami i kręgosłupem. Odczuwają nerwobóle, które mogą inicjować zwyrodnienia powstałe na tym tle. O ile zdrowa kość potrafi wytrzymać nacisk kilkuset kilogramów – np. kość udowa ok. 1500 kg – to stawy nie są w stanie sprostać takiemu wyzwaniu i pod wpływem nadwagi mogą ulegać defektom mechanicznym, ścieraniu, pękaniu i deformacji.
Nadwaga powoduje przeciążenie kręgosłupa, osłabia jego gorset mięśniowy i negatywnie wpływa na jego fizjologiczne ułożenie. Często dochodzi dom uszkodzenia dysków międzykręgowych oraz bolesnej neuropatii.
Tkanka tłuszczowa, która występuje w nadmiarze w organizmie człowieka, wydziela z adipocytów (komórki tkanki tłuszczowej) zwiększoną ilość adipokin, które są jej hormonami i mają wpływ na rozwój chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym zaburzeń rytmu serca, a także na wystąpienie choroby nadciśnienia tętniczego oraz na ujawnienie się insulinooporności, która uczestniczy w powstaniu cukrzycy typu 2 (Ferris W.F., Crowther N.J., Once FAT was fat and that was that: our changing perspectives on adipose tissue. J. Afr., 2011, 22(3), 147-154.)

W naszym organizmie pod wpływem nadwagi może wystąpić dyslipidemia i hiperglikemia, które przyspieszają proces miażdżycy tętnic i ułatwiają zawał serca, udar mózgu oraz sprzyjają chorobom neurodegeneracyjnym i nowotworowym.
Ponadto w nadwadze łatwiej powstają stany zapalne, które przechodzą w chroniczne. U przeciętnego Kowalskiego nadwaga zależy od ilości, jakości i częstości przyjmowanych pokarmów oraz od ograniczonego ruchu.
Zdrowo jest w ciągu dnia posilać się pięć razy dziennie o stałych porach. Wówczas przyjmowanie posiłku koreluje z przygotowaniem przewodu pokarmowego do lepszego trawienia, a ponadto jednorazowe spożywanie mniejszych porcji pokarmu ogranicza ilość przyjmowanych kalorii.

Niekiedy można spotkać rozgoryczone osoby, które jedzą tylko dwa razy dziennie i mają dyskomfort, że tują, a inni jedzą pięć razy dziennie i są szczupli.
Zadanie dużych posiłków, np. dwa razy dziennie powoduje za każdym razem znaczne przekroczenie zapotrzebowania energetycznego organizmu i odkładanie tkanki tłuszczowej. Zmniejszenie porcji posiłku i rozłożenie jego przyjmowania w czasie może rozwiązać ten problem, albowiem zapotrzebowanie energetyczne organizmu odpowiada ilościom kilokalorii w nim zawartych. Spożywanie posiłków w nadmiarze, w tym słodyczy o dużej zawartości cukru i tłuszczu, musi spowodować zwiększenie masy tkanki tłuszczowej.
Pokarmowe lipidy są magazynowane w postaci triglicerydów (triacylogIiceroli) w adipocytach, które tworzą tkankę tłuszczową. Zatem tkanki tłuszczowej tworzyć się będzie tym więcej, im więcej spożyjemy tłuszczu. Tłuszcz może być syntetyzowany również z węglowodanów pochodzących z pożywienia. Jednak w małym procencie, albowiem sporą część przyjmowanej glukozy zużywają mięśnie i mózg.
Problem jednak polega na tym, że nadmiar spożywanego cukru w pożywieniu jest niekorzystny dla spalania tkanki tłuszczowej dlatego, że w pierwszej kolejności na potrzeby energetyczne organizm wykorzystuje glukozę, a dopiero później rezerwy zawarte w komórkach tkanki tłuszczowej. Dlatego nadużywanie słodyczy i tłuszczu w pożywieniu ułatwia tycie.

Prostym sposobem walki z nadwagą jest liczenie kalorii zawartych w pożywieniu. Można samemu układać diety w oparciu o ogólnie dostępne tabele z wykazem kaloryczności artykułów spożywczych i rad dietetyków.
Na pewno diecie muszą znaleźć się warzywa, owoce z ich polifenolami czy innymi związkami znajdującymi się w naturalnej żywności, jak fitosterole, wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Należy korzystać z naturalnych przypraw, w których są substancje hamujące tworzenie adipocytów. Warto tu sięgnąć np. po rozmaryn, który zawiera karnozol czy kwas karnozowy, który bierze udział w powyższym procesie.
Można rozsądnie wykorzystywać np. ziarna zbóż, jęczmień, soję, olej palmowy bogaty w witaminę E itp. Należy jednak pamiętać, że sama dieta w walce z nadwagą nie wystarczy, że musi ona być połączona z aktywnością fizyczną. Nade wszystko ważna jest konsekwencja w działaniu i silna wola, z którą w konfrontacji z wypiekami domowymi mamy problemy.

Komórki tkanki tłuszczowej, tzw. adipocyty, wykorzystują kwasy tłuszczowe krążące w krwi oraz glukozę do syntezy triglicerydów (triacylogliceroli), które magazynują w wakuolach cytoplazmy. Nadmiar pokarmu powoduje zwiększenie objętości adipocytów i tycie.

Z powyższego wynika, że prawie każdy z nas może decydować o swoim wyglądzie, co więcej o swoim zdrowiu. Może kontrolować masę ciała i odżywiać się żywnością niskokaloryczną nie zapominając o witaminach i mikroełementach. Może wykonywać ćwiczenia poprawiające kondycję i przeciwdziałać wiotczeniu mięśni.
Dziś wiemy, że wraz z nadwagą i puszystym wyglądem prędzej czy później pojawią się dolegliwości ze strony organizmu. Dlatego odpowiedzmy sobie na pytanie, czy lepiej być pięknym i zdrowym czy pięknie puszystym i chorym.

 

 

Jan Olszewski - dr hah. n. o zdr., dr n. med. z zakresu biologii medycznej. Jest adiunktem w Zakładzie Bioniki i Bioimpedancji Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Autor i współautor wielu publikacji, książki, patentu i wzoru użytkowego.
Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *