Naturalnie wygrać z bólem

Każdy dzień jest prawdziwym wyzwaniem dla naszego organizmu. Niezależnie od tego czy pracujemy fizycznie, czy umysłowo, jesteśmy bardziej, czy mniej aktywni fizycznie, zdarzają się sytuacje gdy nasze ciało wysyła sygnał ostrzegawczy: „Więcej nie dam rady!”.

Tym sygnałem jest zwykle właśnie ból. Niezależnie od tego, czy jest on wynikiem urazu, kontuzji, czy zwykłego przemęczenia, komunikat jest zawsze taki sam i nie powinno się go ignorować z co najmniej dwóch powodów.
Po pierwsze – skutecznie utrudnia nie tylko codzienne funkcjonowanie i znacznie obniża wydajność, ale przede wszystkim jest znakiem, że w organizmie dzieje się coś złego. Z bólem o większym bądź mniejszym nasileniu zmagał się każdy z nas. Odczuć tych nie sposób ze sobą porównać (różne bywają jego rodzaje, stopień nasilenia oraz powody występowania). Wątpliwości nie ulega jedno: w momencie, gdy zaczynamy odczuwać ból, zdecydowanie powinniśmy zacząć z nim walczyć, jednocześnie nie zapominając o tym, że najważniejsze jest odnalezienie jego źródła, a nie jedynie tonowanie objawów.



Większość osób, pragnąc możliwie najszybciej pozbyć się bólu, od razu sięga po tabletki przeciwbólowe, często o bardzo silnym działaniu. Ich skuteczność nie podlega dyskusji – częstokroć bowiem już w parę chwil po połknięciu pastylki uciążliwe odczucie staje się coraz słabsze, aż w końcu całkowicie znika, nawet na kilka bądź kilkanaście godzin – w zależności od tego, jak długo substancje zawarte w leku utrzymują się w naszym organizmie.
Wydawać by się więc mogło, że wszystko jest w jak najlepszym porządku – jednak pamiętajmy, że jest to tylko złudzenie. Silnie działające leki przeciwbólowe co prawda zmniejszają dyskomfort, jednocześnie jednak sieją w organizmie prawdziwe spustoszenie, ich nagle i bardzo silne działanie nie pozostaje bez echa dla innych, do tej pory w pełni zdrowych i dobrze funkcjonujących narządów.

Narządem, który najdotkliwiej odczuwa uboczne działanie leków przeciwbólowych jest wątroba. To w niej bowiem odkładają się składniki, które obciążają nasz organizm i zaburzają jego prawidłowe funkcjonowanie.
Uczucie bólu jest przekazywane z poszczególnych organów poprzez centralny układ nerwowy do mózgu. Dlatego właśnie tak ważnym zadaniem jest troska o to, aby wzmacniać mózg. Wpłynie to również pozytywnie na odporność całego organizmu.
Niejednokrotnie bowiem nasza zwiększona wrażliwość na hałas bądź stres powoduje np. ból głowy, znużenie czy obniża koncentrację. Produkty jak np. ryboflawina mają wyraźnie pozytywny wpływ na wytwarzanie neuroprzekaźników, takich jak serotonina, dopamina czy kwas gamma-amino-masłowy. Warto więc wprowadzać do codziennej diety naturalne ekstrakty bogate w drogocenne dla układu nerwowego biologicznie aktywne czynniki. W razie potrzeby pozwolą one na znaczne złagodzenie uczucia bólu, a nawet towarzyszących mu mdłości, osłabienia, czy w przypadku bóli migrenowych, swiatłowstrętu. Wspomagając prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, będziemy jednocześnie wzmacniać jego odporność.

Medycyna naturalna od lat zna rozwiązania, które są równie skuteczne w walce z bólem, jak leki farmakologiczne. Mają jednak znaczącą przewagę – nie obciążają przy tym organizmu ani nie wykazują szkodliwych działań ubocznych.
Leki przeciwbólowe często nie są polecane osobom, które kierują pojazdami mechanicznymi bądź obsługują maszyny. Wynika to z faktu, że najczęściej powodują otępienie, co owszem zmniejsza ból, jednak w znacznym stopniu wpływa na jakość codziennego funkcjonowania oraz obniżenie koncentracji.
Naturalne produkty, takie jak chociażby wspomniana już ryboflawina, czy ekstrakt z korzenia różeńca górskiego, złocienia maruna lub wiesiołka dwuletniego, nie powodują takich objawów. Tak znaczna różnica wynika z faktu, że nie mają one za zadanie zmniejszyć siły bodźców bólowych przekazywanych do mózgu, ale stymulować prawidłową pracę centralnego układu nerwowego.
Zawarte w nich aktywne składniki nie mają otępiać, a wręcz przeciwnie – zwiększać jego wytrzymałość oraz sprawność. Jest to nie tylko skuteczne, ale również bezpieczne rozwiązanie, które przynosi długotrwałe efekty.

Szczególnie warty uwagi jest ekstrakt ze złocienia maruny – roślina ta jest od tysięcy lat uznawana za niezastąpioną nawet przy tak silnych dolegliwościach jak migrenowe bóle głowy. O jej skuteczności świadczyć może fakt, że popularnie nazywana jest „średniowieczną aspiryną”.
Właściwości farmakologiczne związków czynnych maruny, takie jak hamowanie produkcji prostaglandyn, czy uwalniania serotoniny i histaminy, mają kluczowy wpływ na ustępowanie migreny. Jednak dopiero odpowiednie połączenie tego ekstraktu z naturalnymi wyciągami z wymienionych wcześniej roślin mogą przynieść naszemu organizmowi takie efekty, jakich trudno oczekiwać po farmakologicznych lekach przeciwbólowych.

Synergiczne połączenie aktywnych biologicznie substancji, które się w nich znajdują, pozwolą zapewnić najwyższą skuteczność zarówno w kwestii doraźnego radzenia sobie z bólem, jak i w jego profilaktyce. Naturalne składniki są najskuteczniejszą metodą doraźnej wałki z bólem, a jednocześnie długotrwałą ochroną przed jego nawrotami.
Najistotniejszy jednak jest fakt, że nie są one tylko produktami, które na chwilę pozwolą nam zapomnieć o objawach, ale że skutecznie działają na źródło bólu.

 

 

 Dr Piotr Kardasz - doktor nauk przyrodniczych, biolog, pedagog i dziennikarz, autor wielu publikacji oraz filmów z tego zakresu. Autor pracy naukowej na temat fitoremediacji oraz laureat nagrody „Eureka 2003". Współtwórca oraz Szef Rady Naukowej Instytutu Profilaktyki Zdrowia. Przewodniczący Rady Naukowej DuoLife.

 

 

 

Zostaw swój komentarz:
  • 2
    Shares