Rozwój osobisty – moda czy konieczność

Wpisując hasło „Rozwój Osobisty” (R.O.) w przeglądarce Google, otrzymałem około 3670000 wyników (w czasie 0,50 s). Po wpisaniu go w języku angielskim „Personal Development” pojawiło się już 213000000 milionów wyników (w czasie 0.29 s). Te liczby mówią same za siebie. Dowodzą, że zagadnienie R.O. odgrywa coraz większą rolę w dzisiejszym świecie.

W naturze nie ma stagnacji. Albo coś rośnie – albo ginie

Rozwój osobisty jest naturalnym procesem zmian. Każda forma życia przechodzi przez właściwe sobie, (zbieżne gatunkowo lecz zróżnicowane osobniczo), etapy rozwojowe. Osiągnięcie określonego poziomu predysponuje do właściwego funkcjonowania na nim. Rozwój podlega szeregowi praw. Może przebiegać prawidłowo lub zostać zaburzony. Następuje wówczas stagnacja bądź nawet regres (uwstecznienie).

Bardzo ważnym aspektem rozwoju jest jego dualizm. Polega on na równolegle zachodzących procesach zwanych: dowolnymi i mimowolnymi. Pierwsze dotyczą zmian intencjonalnych i kontrolowanych, drugie natomiast zachodzących samoistnie.
Oznacza to, że choć rozwój jednostki jest mechanizmem biologicznym, to w pewnym zakresie można nim sterować.

Znajomość praw rozwojowych, pozwala na wszelkiego rodzaju stymulacje. Możemy zatem przyśpieszyć lub spowolnić rozwój jednostki. Ukierunkować go w pożądany sposób. Wzmocnić bądź osłabić wybrane cechy jednostki. Stworzyć bardziej lub mniej przyjazne środowisko.
Wiedząc, co chcemy osiągnąć, możemy zrobić praktycznie wszystko…

Poziom Rozwoju = Jakość życia

Punktem wyjścia analizy procesów, potrzeby, przydatności i konieczności R.O. jest umiejętność powiązania uzyskanego poziomu jednostki z jej zdolnością do prawidłowego funkcjonowania na nim. Uznanie zależności pomiędzy poziomem rozwoju danej osoby a jej osiągnięciami w dowolnej dziedzinie jest punktem wyjścia do rozróżnienia Rozwoju Osobistego od Świadomego i Celowego Rozwoju Osobistego (Ś.C.R.O.). Przyjmując R.O. za naturalny proces mimowolny, oczekiwanie pożądanych rezultatów leży w obszarze życzeniowym.

Ś.C.R.O. będący procesem kontrolowanym, pozwala na selektywne ukierunkowanie rozwoju. Co jednak jest istotną tej różnicy?
Nie chodzi tu bynajmniej o samą nazwę, lecz o znaczenie dodanych elementów. „Świadomy” i ,,Celowy” zmieniają absolutnie wszystko w obszarze rozwojowym. Wyznaczają granicę pomiędzy aktywnością a efektywnością, wpływają na tempo i trwałość procesów rozwojowych, determinują ich efekt, tworzą koszt lub inwestycję. To właśnie świadomość i celowość decydują o jakości, przydatności i znaczeniu rozwoju.

Aktywność vs. Efektywność

Coraz częściej słyszymy o tym, że czytanie książek jest jednym z najważniejszych fundamentów R.O. Ludziom żądnym sukcesów, Liderom MLM, właścicielom firm, kadrze menadżerskiej, pracownikom, handlowcom, żonom, mężom, rodzicom… Wszystkim zaleca się czytanie. Mentorzy mówią: minimum jedna książka na miesiąc to dobrze, jedna na tydzień zdecydowanie lepiej, a najlepiej jeszcze więcej.

Oczywiście bardzo łatwo dać takie zalecenie, kto się jednak do niego stosuje?
Właśnie. To nie samo czytanie przybliża do celu – to czytanie właściwie dobranych książek we właściwym czasie, książek na odpowiednim poziomie, ich zgodność z potrzebą i pożądanym rezultatem jest kluczem.
Obecnie ludzie (dookoła świata, nie tylko w Polsce) czytają coraz mniej. Czytanie przestaje być modne. Jego miejsce zajmują gry, Internet, komputer, TV, etc. Okazuje się jednak, że ludzie sukcesu nigdy nie porzucili czytania. Wręcz przeciwnie. Wielu z nich czyta coraz więcej.

Jeżeli ktoś czyta odpowiednią książkę w odpowiednim czasie, dostosowaną do potrzeb, zagadnień rozwojowych, jeżeli pomaga mu to w osiąganiu celów – to taka osoba uwielbia czytać.
Czytanie „byle czego” istotnie może być stratą czasu oraz przyczyną zniechęcenia, a w ostateczności zaprzestania tej czynności. Analogicznie wszystkie inne działania związane z R.O. będą miały podobny skutek.

Szybko vs. Trwale

Żyjemy w czasach, zdawać by się mogło masowego braku czasu. „Nie mam czasu” należy prawdopodobnie do grupy najczęściej stosowanych uzasadnień odmowy i rezygnacji. Doskonale wiemy jak często zwrot ten stanowi zwykłą wymówkę. Brzmi na pozór sensownie, dlatego używa się go nad wyraz często, co też prowadzi do nadużyć.

Znaczenie czasu, zarządzanie nim (lub sobą), rozumienie jako zasób, to zupełnie oddzielna tematyka. Powszechny brak czasu, wymuszony tempem życia, ilością zadań, czynności i obowiązków wpływa na ludzkie oczekiwania rezultatów.
Ludzie chcą obecnie wszystkiego: teraz, zaraz, szybko, natychmiast, ,,na wczoraj”. Takie podejście doskonale sprawdza się w obszarze konsumenckim, zwłaszcza od strony produktowo – sprzedażowej, jednak jest bardo złudne jeżeli chodzi o tworzenie trwałych wartości.

Jedno z podstawowych praw natury określa korelację pomiędzy siewem i zbiorem. Zbierzesz to, co zasiejesz. Możesz zebrać więcej (niż zasiałeś) – jednak zbierzesz: później.
Natura zdecydowanie określiła prawa wzrostu i rozwoju, nadając im określone granice i mechanizmy.
W swojej mądrości możemy w określonych ramach je modyfikować, kontrolować i przyspieszać. Przekraczanie tych granic przestaje być jednak mądrością. Kieruje w stronę złudnych oczekiwań, a uzyskane w ten sposób efekty najczęściej bywają zupełnie inne od zamierzonych.

Ś.C.R.O. wymaga czasu. Jest procesem. Jego owoce mogą być wspaniałe. Nie są one jednak wynikiem jednorazowych zrywów czy uniesień, a sumą pracy, systematycznych i wytrwałych działań.

Efektowność vs. Efektywność

Żyjemy w czasach totalnej komercjalizacji. Wszystko, co może być dochodowe staje się częścią masowych biznesów. R.O. również został w pewnym sensie ,,uprzemysłowiony”.
Trenerzy, mentorzy i mówcy, wyrastają jak grzyby po deszczu. Czasami możemy odnieść wrażenie, że każdy chce nas czegoś uczyć, radzić i mówić nam, co mamy robić.
Ludzie ci pretendują do pozycji osób, które lepiej od nas samych wiedzą czego potrzebujemy i co jest dla nas najlepsze. Ilość „dobrych rad” wokół może zacząć przytłaczać.
Coraz więcej ludzi, zaczyna mówić nam jak mamy żyć. Żona, mąż, teściowa, teść, brat, szwagier, sąsiad, szef, kolega… Niezliczona ilość ekspertów, doradców zdaje się mieć receptę na nasze szczęście. Gdyby tylko ich posłuchać – życie mogłoby być wspaniałe. Powoli zaczynamy dostrzegać ten absurd.

Z czasem można mieć dość tego wszystkiego. R.O. kojarzy się bardziej z show biznesem, niż realną drogą życiowego sukcesu. Oczywiście cała oprawa spotkań, szkoleń, warsztatów i seminariów jest bardzo ważna. Dużo ważniejsza jest jednak ich jakość. Liczy się treść i przydatność, która przekłada się na efekt.
Ludzie na określonym poziomie zaczynają mieć zupełnie inne oczekiwania. Znacznie wyższe. Ś.C.R.O. stawia wymagania określonych standardów. Profesjonalne podejście do zagadnienia R.O. oparte jest o interdyscyplinarną wiedzę oraz znajomość złożoności i różnorodności mechanizmów kształtujących nasze zachowania.

Ludzie od zawsze interesowali się R.O. Sama nazwa tej dziedziny jest stosunkowo nowa, jednak jej źródła wywodzą się z odwiecznych badań ludzkiej natury.
Analizując literaturę „sukcesu” możemy stwierdzić, że była ona przedmiotem zainteresowań już tysiące lat temu. Niektóre mądrości zawarte w ,,świętych księgach” (niemalże wszystkich religii) czy dziełach starożytnych filozofów są aktualne do dziś. Świadczy to o ich trafności i ponadczasowej uniwersalności.

Wnikając w zagadnienie głębiej odkryjemy, że komercjalizacja tej dziedziny zrodziła swoistego rodzaju przekłamanie. Po części jest to spowodowane tym, że ludzie chcą wyników szybko, po części dlatego, że chcą ich łatwo, tanio i przy jak najmniejszym wysiłku.
Chodzi mianowicie oto, że mądrość rozwoju w przeszłości była bardziej ukierunkowane na wnętrze: na charakter, na to kim człowiek musiał się stać, aby uważać go za człowieka sukcesu. Liczyły się m.in. takie wartości jak: honor, uczciwość, słowność, wytrwałość, rzetelność, pracowitość, systematyczność, odwaga, skłonność do poświęceń, panowanie nad sobą etc. Czasy obecne niestety bardziej eksponują powierzchowność. Szkolenia oferują szybkie rezultaty ucząc: jak się ubierać, uśmiechać, wywierać wpływ, perswadować, negocjować, naśladować gesty, głos czy manipulować, by odnieść w życiu sukces.

Zrozumienie różnicy wynikającej z przesunięcia centrum zainteresowań technik rozwojowych, pozwala na wyciągnięcie wniosków: czego, po co i od kogo chcemy się uczyć.

Koszt vs. Inwestycja

Książka, wyjazd, szkolenie czy seminarium… Za to wszystko trzeba zapłacić. Pierwszą odruchową reakcją jest cena: ,,ile to kosztuje?”. Będąc na wyższym poziomie, rozumiemy jednak, że to nieistotne. Cena bowiem, to nie tylko same pieniądze. Liczą się także czas, emocje i efekt. Liczy się to, co zyskujemy biorąc udział we właściwym procesie edukacyjno – rozwojowym i co tracimy w przypadku kiedy proces ten jest niewłaściwy. Zjawisko to dotyczy zarówno jednostek jak i grup.
Nie robi dużej różnicy czy osoba sama uda się na szkolenie, jako właściciel firmy zorganizuje je dla grupy pracowników czy jako Lider MLM zabierze na nie tysiące ludzi – zagadnienie zawsze sprowadza się do tego samego punktu. Dane szkolenie może być stratą, za która zapłaciło się zbyt wysoką cenę lub korzyścią z doskonałej inwestycji. Różnicę robi tu tylko skala wielkości efektu a nie zapłacona cena.

To właśnie istota Celowego i Świadomego Rozwoju Osobistego (C.Ś.R.O.). Jakość Twojego życia zależy od ciebie. Te TWOJA ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

Niektórzy ludzie myślą, że nadal żyjemy w erze informacji. Po części mają rację. Bardziej zasadne byłoby jednak uznać, że to era wiedzy. Wiedza znacznie przewyższa informację. Jest kilka poziomów ponad nią. Było tak od zawsze i zawsze tak będzie.
Wiedza to siła, moc, władza i potęga. W dzisiejszych czasach, w przeciwieństwie do przeszłości staje się ona jednak powszechnie dostępna. Jest w Twoim zasięgu. Pomyśl proszę co chciałbyś, a raczej… Co byś osiągnął… Co zdobył… Kim się stał… Jak zmieniłbyś swoje życie… Gdybyś tylko wiedział ,,JAK”?

Roli wiedzy w tym kontekście nie sposób przecenić. Sprawdzone, skuteczne „KNOW HOW” (,,wiedzieć jak”) zawsze było i jest w cenie. Istnieje jednak obszar znacznie ważniejszy. Jest nim „KNOW WHY” – ,,wiedzieć dlaczego”?
To powód, a nie sposób jest głównym katalizatorem wszelkich zmian. Motywacja znacznie góruje nad możliwościami. To właśnie motywacja stanowi epicentrum osiągnięć.

Największym sekretem, najważniejszą umiejętnością jest zatem zdolność wzbudzania i utrzymywania motywacji u siebie i innych, wystarczająco długo, by osiągnąć zamierzone cele. Ś.C.R.O. jest kluczem rozwiązań. Jest sposobem uwolnienia skarbnicy zasobów, które każdy z nas w sobie posiada. Umiejętność skorzystania z tego potencjału, to moc dzięki, której można odmienić absolutnie każdy aspekt życia.

 Na koniec kilka sugestii pod rozwagę

Jeżeli chcesz coś zmienić, chcesz coś zdobyć, coś osiągnąć… Warto: zacząć czytać wartościowe książki. (Jeżeli już to robisz – to wspaniale. Rób tak nadal).
Ideałem jest jedna książka na tydzień. Warto korzystać ze szkoleń. Wykłady online czy nagrania są wspaniałe. Nic jednak nie zastąpi szkoleń i seminariów w realnym świecie. Żadne nagranie nie może równać się z efektem synergii energii, jaki tworzy atmosfera spotkań na żywo. (Każdy kto choć raz był na szkoleniu, seminarium… meczu bądź koncercie wie o czym mowa).
Jeżeli jesteś właścicielem firmy, przełożonym bądź Liderem MLM, warto zadbać o systematyczny i ciągły rozwój ludzi, którym przewodzisz. Troska o ludzi zawsze daje wyniki – wzrost efektywności jest tylko kwestią czasu.

Warto stworzyć i promować listę rozwojowej literatury. Zabierać ludzi na szkolenia lub organizować je u siebie. Zapraszać doświadczonych, kompetentnych, efektywnych (nie efektownych.), profesjonalnych trenerów. Znaleźć mentora, godnego zaufania.
Kompetentny, profesjonalnie przygotowany coach czy mentor może posiadać wiedzę, której potrzebujesz. Przede wszystkim jednak trzeba zacząć DZIAŁAĆ.

 

Autorem tekstu jest: Bogdan Bielawski – Trener psychologii sukcesu / biznesu. Organizator seminariów, szkoleń, warsztatów. foousaoffice@gmai.com ; www.foousa.pl




Źródło: Czasopismo HARMONIA – Twoje zdrowie, Twoja odpowiedzialność
Zostaw swój komentarz:
  • 4
    Shares

One thought to “Rozwój osobisty – moda czy konieczność”

Komentarze są zamknięte.