Tłumione emocje prowadzą do choroby

Tłumione emocje, lęki, przewlekły stres powodują powolne zmiany w układzie hormonalnym naszego organizmu. Pod ich wpływem wydziela się kortyzon, coraz bardziej osłabia się nasz układ odpornościowy, a w konsekwencji coraz częściej zapadamy na choroby, także nowotworowe. Można więc powiedzieć, że tłumione emocje prowadzą wprost do choroby. To dlatego tak ważne w życiu jest uporządkowanie uczuć związanych z lękiem, strachem, a także odzyskanie spokoju wewnętrznego, jeśli chcemy odzyskać zdrowie. Skutecznie można się z tym uporać np. w Uzdrowisku Rabka S.A. podczas zdrowotnych terapii.

To już naukowo udowodnione, że ciało i psychika są ze sobą powiązane. – Coraz to nowe odkrycia medyczne potwierdzają, że to jak się czujesz emocjonalnie, może wpłynąć na twoje zdrowie fizyczne – wyjaśnia lek. med. Nadia Lotocka.

W jaki sposób jednak tłumione emocje wpływają na zdrowie?

Otóż nasze emocje uwalniają w ciele pewne hormony, a te w nadmiarze mogą doprowadzić do rozwinięcia się wielu chorób.

– Uczeni, prowadząc badania naukowe, udowodnili bezpośredni związek emocji z nadciśnieniem, chorobami układu krążenia oraz z chorobami systemu immunologicznego. Badania te wskazują także na wysoki stopień korelacji emocji z infekcjami, alergiami i chorobami systemu autoimmunologicznego – wyjaśnia lek, med. Nadia Lotocka.
Podkreśla, że odkryto także bezpośrednie powiązania stanu przygnębienia z wzrastającym ryzykiem wystąpienia raka i chorób serca. – Okazało się, że takie emocje jak niepokój i lęk mają bezpośredni wpływ na kołatanie serca, zespól wypadania płatka zastawki mitralnej, zespól jelita drażliwego oraz napięciowe bóle głowy, jak również na inne choroby.
Negatywne, toksyczne emocje są niczym paliwo dla Wielu chorób. To dlatego tak ważne jest zadbanie o zdrowie psychiczne. – Wielu chorobom można przeciwdziałać, dbając o swoje zdrowie emocjonalne – zapewnia lek. med. Nadia Lotocka.

Niewielu z nas wiąże chorobę fizyczną ze stanem własnej psychiki i ducha. Nauczeni jesteśmy bowiem oddzielać emocje od choroby ciała.

Tymczasem prawda jest inna

– Coraz częściej musimy bowiem konfrontować się z faktem, że ciało nie potrafi rozróżnić stresu spowodowanego przez czynniki fizyczne od tego, do którego przyczyniły się czynniki emocjonalne. Stres jest zawsze stresem. Jeśli jest zbyt duży, konsekwencje są zawsze takie same, niezależnie od czynników które doprowadziły do jego nagromadzenia  – wyjaśnia lek. med. Nadia Lotocka.
Permanentny stres osłabia organizm, który nie jest już w stanie samodzielnie walczyć. Spada jego odporność.
– Emocje, które nas najbardziej niszczą, to wściekłość, brak przebaczenia, gniew, zamartwianie się, frustracja, lęk, żal i wina – wylicza lek. med. Nadia Lotocka. Podkreśla, że dlatego w powrocie do zdrowia fizycznego tak ważne jest niejako nabycie umiejętności „wyłączania stresu”.

Czym jest stres dla organizmu?

– Stres to odpowiedź ciała i psychiki na każdą presję, która zakłóca ich normalną równowagę, Pojawia się on, gdy postrzegamy zdarzenia jako niespełniające naszych oczekiwań, gdy nie radzimy sobie z naszą reakcją na rozczarowanie. Stres zbyt duży sprawia, że gaśniemy z powodu przeciążenia, czujemy się emocjonalnie zamknięci i wreszcie popadamy w chorobę – wyjaśnia lek. med. Nadia Lotocka.
Podkreśla, że kiedy dochodzi do stresującego wydarzenia, mózg zauważa stres i reaguje, uwalniając odpowiednie hormony z podwzgórza, przysadki mózgowej i nadnercza. – Reakcja stresowa pobudza także nadnercza do wydzielania adrenaliny. Lęk, gniew i inne stresujące emocje prowadzą do powiększenia i przerostu nadnercza, czego powodem jest nadmierna stymulacja przysadki mózgowej. Innymi słowy, zbyt wiele stresu sprawia, że przysadka mózgowa produkuje nadmierną ilość hormonów – wyjaśnia lek. med. Nadia Lotocka.

Jeśli stres nie trwa długo, jest wręcz pożyteczny. Mobilizuje. Długotrwały jest bardzo szkodliwy. – Niewielka porcja adrenaliny wyrządza więcej dobrego niż złego – zapewnia lek. med. Nadia Lotocka.
Natomiast stały i nadmierny napływ do krwiobiegu hormonów adrenaliny i kortyzolu rujnuje zdrowie.



Co się dzieje w organizmie, gdy permanentnie podwyższony poziom adrenaliny?

– Może to przyspieszyć akcję serca, zwiększyć ciśnienie krwi oraz podwyższyć poziom cukru we krwi – wyjaśnia lek. med. Nadia Lotocka.
Jeśli wysoki poziom adrenaliny będzie długotrwały, krew zacznie szybciej krzepnąć, a to przyczyni się do wytwarzania blaszek miażdżycowych, tarczyca będzie nadmiernie podrażniana, a organizm zacznie wytwarzać więcej cholesterolu.

– Gdy ciało uwalnia adrenalinę do organizmu, wydziela się też hormon zwany kortyzolem. Podwyższony, utrzymujący się przez dłuższy czas jego poziom, powoduje długotrwale zwiększenie stężenia cukru i insuliny we krwi. Podnosi się wówczas poziom trójglicerydów i może pozostać taki przez dłuższy czas. Zbyt wiele kortyzolu w organizmie może się przyczynić do przybrania na wadze i to na stałe, zwłaszcza w środkowych partiach ciała, może pozbawić kości niezbędnych elementów, takich jak: wapń, magnez i potas, a także prowadzić do utraty tkanki kostnej, zmniejszania masy mięśniowej i nadwerężenia odporności organizmu – mówi lek. med. Nadia Lotocka.
Podkreśla, że jeżeli ustawiczne uwalnianie się hormonów stresu, adrenaliny i kortyzolu, nie zostanie opanowane, to w konsekwencji organizm może się wypalić, będzie niszczony niczym metal, który przeżera kwas.
Toksyczne emocje staną się więc emocjami zabójczymi. Ciało zacznie niszczyć samo siebie.

– Osłabią się nasze naturalne komórki, które w normalnych okolicznościach zabijają komórki rakowe. Nasze naturalne komórki przestaną nas chronić – wyjaśnia obrazowo lek. med. Nadia Lotocka.

Zrozumieć siebie

To dlatego tak ważne jest zrozumienie siebie, swego organizmu, zapobieganie i wałka z negatywnymi emocjami, stresem. Przykładowo, gdy pacjent idzie bowiem na chemioterapię, przeżywa lęk, niepewność, ale jeśli skorzysta z psychoterapii, uporządkuje swoje emocje związane z lękiem, wyzbędzie się strachu, będzie miał wewnętrzny spokój, to terapia będzie skuteczniejsza. Ważne jest też dla nas wsparcie bliskich, możliwość uzewnętrznienia lęków, opowiedzenia o nich.

Należy pamiętać, że na nasz poziom stresu wpływają też sny. Wyzwalają one wspomnienia, często dawnych zranień i krzywd. – Ponadto czym dłużej rozmyślamy o dawnych zranieniach i ciosach, tym bardziej wpływa to na wytworzenie się w umyśle pewnego nawyku mentalnego, przez co reakcja stresowa pojawia się szybciej za każdym razem, kiedy pozwolimy starym emocjom ujawnić się na nowo. A tymczasem ciała osób zestresowanych są o wiele bardziej podatne na rozwój infekcji bakteryjnych, wirusowych, pasożytniczych i grzybiczych. Warto bowiem pamiętać, że jeśli ktoś z roku na rok upycha w sobie toksyczne emocje, to nadejdzie dzień, gdy wyleją się one na zewnątrz. Konsekwencją będzie choroba, osłabiony układ immunologiczny, kłopoty z sercem i przedwczesne starzenie.

Warto też zapamiętać, że wszystkie zabójcze emocje do pewnego stopnia wywodzą się z naszego nastawienia, a to możemy kontrolować. – Pierwszym krokiem w stronę zdrowia będzie więc refleksja nad swoim nastawieniem. Przyznajmy się do swoich postaw. Zadajmy sobie pytania: „Czy naprawdę tak właśnie chcę myśleć? Czy w to chcę wierzyć?”. Bez względu na to, przez co przechodzimy, nawet jeśli znosimy niewyrażalny ból, wciąż mamy władzę nad swoim jestestwem. Żadne wydarzenie nie jest wstanie zmienić tego, kim jesteśmy wewnątrz, chyba że na to pozwolimy. Wolność tworzenia opinii, idei, postaw i wyborów spoczywa tylko i jedynie na każdym z nas – podkreśla lek. med. Nadia Lotocka.

W zmianie nastawienia, refleksji nad swym postępowaniem, emocjami, pomaga wiele czynników zewnętrznych. Pomocna jest rozmowa z osobą, która umie nas słuchać i szanuje nasze przeżycia. Pomagają też: koloroterapia, muzykoterapia, aromaterapia, a także masaże i kąpiele w wodzie z solanką. Wszystkie te zabiegi są dostępne np. w Uzdrowisku Rabka S.A. Dodatkowo to tu można cieszyć się pięknymi krajobrazami, obcować z przyrodą i w ciszy i spokoju uporać się z negatywnymi, niszczącymi nas emocjami, wrócić do zdrowia, także tego psychicznego i odzyskać równowagę ducha.

 

 

Lek. Med. Nadia Lotocka – pediatra, specjalista balneologii i medycyny fizykalnej.

 

 

 

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *