W 90 dni do zdrowia

Pamiętam, z jakim zaciekawieniem przeczytałam artykuł autorstwa Johna J. Cannella i Bruce’a W. Hollisa „Stosowanie witaminy D w praktyce klinicznej”. Po jego lekturze po raz pierwszy zbadałam 25(0H) D3 u siebie, męża i synka. Mój i Kubusia wynik był na granicy normy, Karola wskazywał na niedobór.

Przypomnę tylko, że każde, nawet najdrobniejsze zwiększenie stężenia witaminy D we krwi pomaga znacznie ograniczyć ryzyko wielu chorób. Jeśli jednak jej poziom spada poniżej 10 ng/ml, zaczyna znacząco rosnąć.

Jakie zalety dla zdrowia wynikają z poszczególnych poziomów witaminy D w organizmie:

  • 30 ng/ml ryzyko astmy zmniejsza się o 63%;
  • 32 ng/ml ryzyko zawału zmniejsza o 50%;
  • 35 ng/ml ryzyko nadciśnienia o 78%, a zachorowania na grypę sezonową o 83%;
  • 40 ng/ml ryzyko złamań wynikających ze zmęczeniowego złamania kości zmniejsza się o 50%;
  • 45 ng/ml ryzyko osteoporozy oraz wszelkich innych typów złamań zmniejsza się o 50%;
  • 50 ng/ml ryzyko cukrzycy typu 1 zmniejsza się o 71%;
  • 65 ng/ml ryzyko nowotworu piersi zmniejsza się o 83%;
  • 70 ng/ml ryzyko nowotworu jelita grubego zmniejsza się o 80%; nieznacznie przekraczającym 70 ng/ml ryzyko stwardnienia rozsianego zmniejsza się o 80%;
  • 75 ng/ml obserwuje się zmniejszenie o 50% ryzyka białaczki, o 65% nowotworu trzustki, o 66% raka pęcherza, 067% nowotworu endometrium, o 90 % nowotworu piersi.

Zastraszające statystyki

Postanowiłam rutynowo sprawdzić poziom cholekalcyferolu witaminy D u moich bliskich, znajomych i pacjentów. Wyniki były fatalne. Od maja ubiegłego roku zleciłam ponad 540 badań i tylko kilka z nich znalazło się w granicach normy. Często słyszę, że nigdy wcześniej żaden lekarz nie zlecał podobnych i nie informował jak długo są ważne. Dla mnie jest to najważniejsze badanie profilaktyczne.
Dla swoich pacjentów wynegocjowałam najniższą w całej Polsce stawkę za ich przeprowadzenie – 30 zł. Badam całe rodziny. W ramach mojego programu profilaktycznego „ZDROWSI w 90 dni” organizowałam masowe pobrania krwi, m.in. w trakcie konferencji czy nawet w miejskim przedszkolu. Przebadaliśmy ponad 100 dzieci i u aż 98 % z nich stwierdzono niedobory witaminy D.

W Polsce mamy obowiązek jej suplementacji od września do kwietnia włącznie. Kto o tym wie? Spotykam rodziców, których dzieci (poza pierwszym podaniem, zaraz po urodzeniu kap- sulek twist off) jej nie otrzymują. Spotykam też osoby po 65 roku życia, ludzi pracujących w trybie zmian nocnych, które nie dostarczają swoim organizmom suplementów przez cały rok. Są też i tacy, którzy przyjmują 1000 – 2000 jm. witaminy D przez wiele miesięcy i nadal mają jej za mało. Żadna z kobiet w ciąży, z którą rozmawiałam, nie brała suplementów.
Optymalizacja poziomu witaminy D zmniejsza o połowę ryzyko porodu przed terminem, ryzyko niskiej wagi urodzeniowej dziecka oraz prawdopodobieństwo konieczności cesarskiego cięcia. Niektórzy przyjmują jedynie witaminę D bez K2 MK7 (a powinni przynajmniej 100mcg).

Podstawa leczenia

Żeby wiedzieć, jaką dawkę przyjmować, należy najpierw poznać poziom witaminy D w swoim organizmie. Badanie polega na pobraniu próbki krwi i oznaczeniu 25 (OH) D3. Ważne, abyśmy wykonali je w laboratorium, które się w tym specjalizuje. Braki i skrajne niedobory witaminy D nie bolą. Warto jednak pamiętać, że każda komórka naszego ciała na swojej powierzchni ma receptory. Skoro każda, to znaczy, że każdej z nich jest ona niezbędna.
Optymalny poziom 25 (OH) D3 wynosi 50-70 ng/ml. Osoby z chorobami autoimmunologicznymi powinny dążyć do 80 ng/ml. Niektóre laboratoria w Polsce przeprowadzają badania, których zakres referencyjny wynosi od 30 do 50 ng/ml, ale są już i takie, gdzie te wartości są oznaczone prawidłowo 30-100 ng/ml.
Dzięki przyjmowaniu witaminy D3 (wraz z KZMKT) możemy zmniejszyć o 50, 60, a nawet 90% wystąpienia choroby nowotworowej.



Carole Baggerly, która wyleczyła się z raka piersi dzięki witaminie D, założyła organizację GrassrootsHea|th. Jej misją jest zwiększanie wiedzy ludzi na jej temat. Jak ważną odgrywa rolę.
Carole i inni badacze nazywają raka piersi „zespołem niedoboru witaminy D”. Zapobiegając nawrotom należy też pamiętać, jak ważne są również i inne czynniki, takie jak: dieta, sen, kontrola poziomu stresu, środowisko, sport. Sama Carole przypisuje swój sukces właściwościom cholekalcyferolu. Kobieta chorowała bowiem na typowego raka piersi, a nie guzy zapalne czy inną, rzadką odmianę tej choroby.

Przez naukowców witamina D jest nazywana hormonem witaminowym, a jej suplementacja powinna stać się oczywistą zasadą. Pamiętajmy również, że to nie jest łatwo uzupełnić jej niedobory żywnością o podwyższonej zawartości witaminy D (nie każdy organizm toleruje produkty zbożowe, mleko czy jajka, a tran również nie jest dobrym jej źródłem – to temat na oddzielny artykuł). W okresie letnim warto zażywać „kąpieli słonecznych”, aby zapewnić sobie zapasy witaminy na resztę roku. To najlepszy sposób na optymalizację jej poziomu. Zaleca się wystawianie 40 % całego ciała przez ok. 20 minut między godz.10.00, a 14.00. Nawet mimo takich działań w miesiącach letnich wyniki mogą być poniżej normy.

Ludzie są przekonani, że bez suplementów mogą w ten sposób pokryć swoje dzienne zapotrzebowanie. To błąd. Wyniki badań moich pacjentów potwierdzają, że niezbędna jest suplementacja. Całej swojej rodzinie, przyjaciołom i pacjentom zalecam przyjmowanie witaminy D3 razem z witaminą K2, w postaci MK7.

Osoby, którym dobrałam odpowiednie dawki witaminy D3 i K2 MK7 są wysoce odporne na choroby. U dzieci skończyły się infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych, a dorośli przestali się przeziębiać. Większość mówi o ogromnej poprawie w samopoczuciu, ustąpieniu nieustannego zmęczenia. U pacjentów z podwyższonym OB i ORP odnotowuje się ich spadek.

Witamina D3 oraz K2 są niezbędne. W cyklu webinarów, które prowadzę w ramach programu „ZDROWSI w 90 dni” poruszam też kwestię innych istotnych czynników powrotu do zdrowia oraz utrzymania pełni sił witanych przez resztę życia. Lepiej nie czekać na chorobę i zbadać poziom 25 (OH) D3.

 

 

 

Karina Janas – pomysłodawczyni programu „ZDROWSI W 90 dni” - cyklu webinarów i konferencji o sam tym samym tytule. Jej własne problemy zdrowotne sprawił, że połączyła wiedzę i praktykę medycyny konwencjonalne z naturalną. Właścicielka Poradni Medycyny Funkcjonalnej.

 

 

Zostaw swój komentarz:
  • 6
    Shares