Znaczenie jodu dla zachowania dobrego zdrowia – cz. 1

Rosnąca liczba danych dowodzi, że jod przyjmowany w znacząco większej dawce od zalecanej jako dopuszczalna, powoduje cofnięcie się zmian w postaci torbieli w tkance włóknistej piersi oraz zapobiega rakowi piersi.

Rośnie liczba danych, które wskazują, że Amerykanie cieszyliby się znacznie lepszym zdrowiem i znacznie niższą częstością występowania raka oraz torbieli w tkance włóknistej piersi, gdyby spożywali więcej jodu. Spadek ilości spożywanego jodu, połączony ze wzrostem konsumpcji konkurencyjnych chlorowców, fluoru i bromu, zrodził epidemiczny niedobór jodu W Ameryce.

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych spożywają średnio 240 mikrogramów (pg) jodu dziennie, podczas gdy Japończycy ponad 12 miligramów (12000 pg), czyli pięćdziesiąt razy więcej. Japończycy spożywają wodorosty morskie, takie jak brązowe algi (kelp), czerwone algi (arkusze nori z sushi) i zielone algi (chlorellę).
W porównaniu z roślinami lądowymi, które zawierają jedynie śladowe ilości jodu (0,001 mg/g), te morskie rośliny zawierają znacznie więcej tej odżywczej substancji (0,5-8,0 mg/g). W czasie prowadzonych wodorostów morskich zawierających 3,1 mg jodu na gram wodorostów (czyli 13,8 mg jodu).
Według urzędników resortu zdrowia obywatele zamieszkujący główne wyspy (Honsiu, Hokkaido, Kiusiu i Sikoku) spożywają obecnie 14,5 grama wodorostów morskich dziennie (co daje 45 mg jodu, jeśli zawartość w nich jodu, obecnie nie mierzona, pozostała bez zmian). Naukowcy ustalili, że mieszkańcy wybrzeży wyspy Hokkaido zjadają ilość wodorostów morskich, które dostarczają dziennie 200 mg jodu. Morskie ryby i małże również zawierają jod, ale żeby uzyskać 12 mg jodu, należałoby zjeść 7-11 kg ryb.

Porównanie zdrowotności obywateli obu krajów jest niepokojące. Częstość występowania raka piersi w Stanach Zjednoczonych jest najwyższa na świecie, podczas gdy w Japonii najniższa. Japonki, które emigrują z Japonii lub hołdują diecie w stylu zachodnim, znacznie częściej cierpią na raka piersi w porównaniu z tymi, które spożywają morskie wodorosty.
Średnia długość życia w Stanach Zjednoczonych wynosi 77,85 lat i plasuje ten kraj na 49 miejscu spośród 226 zbadanych krajów. W Japonii ten wskaźnik wynosi 81,25 lat, czyli jest najwyższy wśród wszystkich uprzemysłowionych krajów i tylko trochę niższy niż u pięciu liderów – Andory, Makao, San Marino, Singapuru i Hong Kongu.

Śmiertelność niemowląt W Japonii jest najniższa na świecie i wynosi 3,5 zgonów dzieci w wieku niespełna roku na 1000 żywych urodzin, czyli o połowę mniejsza niż w Stanach Zjednoczonych.

Dziś na raka piersi zapada jedna na siedem Amerykanek (prawie 15%), podczas gdy trzydzieści lat temu, kiedy konsumpcja jodu była dwa razy wyższa niż obecnie (480 ug dziennie), tylko co dwudziesta kobieta cierpiała na raka piersi. Jod był stosowany jako dodatek do ciasta chlebowego i każda kromka chleba zawierała go w ilości 0,1 mg.
W roku 1980 piekarze zaczęli zamiast jodu stosować brom, który konkuruje z jodem w absorpcji przez gruczoł tarczycy i inne tkanki organizmu. 30 lat temu jod był szerzej stosowany niż obecnie również e przemyśle mleczarskim.

Obecnie w zachodniej diecie głównym źródłem jodu jest jodowana sól, jednak 45 % gospodarstw domowych kupuje sól bez jodu, która jest również dostępna w sklepach. W ciągu ostatniego trzydziestolecia ludzie używający jodowanej soli stołowej zmniejszyli jej spożycie o 65 %. Co więcej, znacznie większe stężenie chloru w soli (NaCl) inhibituje przyswajanie siostrzanego jodu należącego równiez do grupy chlorowców (w jelitach zostaje wchłonięte jedynie 10 % jodu obecnego w jodowanej soli stołowej). W rezultacie 15 % żeńskiej populacji Stanów Zjednoczonych cierpi na umiarkowany bądź ostry niedobór jodu, co według medycznych autorytetów ma miejsce, gdy stężenie jodu w moczu jest niższe 50 pg/litr. U kobiet z wolem (widoczne, nierakowate powiększenie gruczołu tarczycy), który zawdzięczają niedoborowi jodu, rak piersi występuje trzykrotnie częściej. Wysokiemu spożyciu jodu towarzyszy niska częstotliwość występowania raka piersi, a niskiemu wysoka.

Badania prowadzone na zwierzętach pokazują, że jod zapobiega rakowi piersi, dowodząc istnienia przyczynowo-skutkowego związku między tymi dwoma epidemiologicznymi wydarzeniami. Kancerogeny nitrosometylourea i 7,12 dimetylben-z[a]antracene (DMBA) powodują raka piersi u ponad 70 % mysich samic.

Kiedy poda się im jod, szczególnie w formie molekularnej jako l2, dochodzi do znacznego spadku przypadków raka. Inny dowód umacniający biologiczną wiarygodność hipotezy mówiącej, że jod zapobiega rakowi piersi, to odkrycie, że najbardziej narażone na rakowacenie komórki przewodowe w piersi są wyposażone w jodową pompę (sympoter jodku sodu, taki sam jaki posiada gruczoł tarczycy) do wchłaniania tego pierwiastka.
Podobnych obserwacji dokonano w przypadku torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego, która manifestuje się hiperplazją nabłonka, metaplazją gruczołu apokrynowego, cystami wypełnionymi płynem i zwłóknieniem.



W latach dwudziestych XX wieku tylko 3 % Amerykanek cierpiały na tę chorobę, podczas gdy obecnie 90 %. Sześć milionów Amerykanek z torbielami w tkance włóknistej gruczołu piersiowego cierpi na umiarkowane do ostrych bóle i tkliwość uciskową piersi, które trwają ponad sześć dni w okresie cyklu menstruacyjnego.
W badaniach na zwierzętach u samic szczurów karmionych dietą wolną od jodu wykształciły się torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego, które dają się leczyć jodem w jego wolnym stanie (I2).

W roku 1966 rosyjscy naukowcy wykazali po raz pierwszy, że jod łagodzi objawy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. Wiszniakowa i Murawiewa potraktowały 167 kobiet cierpiących na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego 50 gramami KI (jodku potasu) w okresie menstruacyjnym i u 71 % wystąpił korzystny efekt leczniczy.

Następnie Ghent i współpracownicy zaobserwowali w ramach badań, których wyniki opublikowano w roku 1993 w magazynie Canadian Journal of Surgery, że jod łagodzi symptomy torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego u 70 % pacjentów. To doniesienie obejmuje trzy badania kliniczne – dwie serie – 696 przypadków kobiet w Kanadzie leczonych różnymi rodzajami jodu i jedną serię w Seattle.
Badania z Seattle przeprowadzono na 56 kobietach w Virginia Mason Clinic. Były to próby losowe (na ,,ślepo”) z kontrolą za pomocą placebo, w których podawano 3-5 gramów wolnego jodu (12) oraz jako placebo wodny roztwór brązowego jarzynowego barwnika z chininą. Naukowcy obserwowali kobiety przez sześć miesięcy i śledzili subiektywne i obiektywne zmiany w obrazie torbieli w tkance włóknistej gruczołu piersiowego.

Wykonano statystyczną analizę badań z Seattle (poszerzonych tak, że objęły 92 kobiety), która wykazała, że jod ma statystycznie istotny, korzystny wpływ na torbiele w tkance włóknistej gruczołu piersiowego (P<0,001). Zaobserwowano, że jod zmniejsza wrażliwość, guzowatość, zwłóknienie i obrzmienie piersi oraz liczbę torbieli olbrzymich – to pięć parametrów sprawdzanych w trakcie pełnego badania piersi, które określiał lekarz nieświadomy tego, co podano kobiecie, jod czy placebo.
To 51-stronicowe doniesienie, obecnie dostępne w sieci, zostało przekazane do Urzędu ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration; w skrócie FDA) w roku 1995, ponieważ autorzy zabiegali o jego uznanie, aby móc przeprowadzić szerszą losową kontrolowaną próbę kliniczną z jodem jako środkiem przeciwko torbielom w tkance włóknistej gruczołu piersiowego. FDA odmówił wydania zgody na badania, oświadczając kierownikowi badań Donaldowi Lowowi, że „jod jest substancją naturalną a nie lekiem”.

FDA zaakceptował obecnie podobną próbę sponsorowaną przez firmę Symbollon Pharmaceuticals. Firma ta zwerbowała 175 kobiet w lll fazie prób zarejestrowanych na stronie ClinicalTrials.gov i sponsorowanych przez dr Jacka Kesslera. Większość lekarzy i chirurgów patrzy na jod z bardzo wąskiej perspektywy. Jest on środkiem odkażającym nadającym się do dezynfekowania wody pitnej i zapobiegającym infekcji ran chirurgicznych (posmarowanie przed operacją skóry tynkturą jodu zabija w ciągu 90 sekund 90% obecnych tam bakterii).
Gruczoł tarczycy potrzebuje jodu do syntetyzowania tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3), hormonów regulujących metabolizm i sterujących wzrostem i rozwojem. T4 zawiera cztery atomy jodu połączone z 27 atomami węgla, wodoru, tlenu i azotu, ale dzięki dużemu rozmiarowi stanowią one 65% wagi całej (T3 ma trzy atomy jodu).
Tarczyca potrzebuje tylko śladowych ilości jodu, 70 pg dziennie do wytworzenia wymaganych ilości T4 i T3. Z tego powodu endokrynolodzy, specjaliści od tarczycy twierdzą, że jod najlepiej przyjmować w ilościach mikrogramowych. Uważają, że spożycie ponad 1-2 mg jodu dziennie jest przesada i jest potencjalnie szkodliwe.

Ekspertami od jodu są obecnie endokrynolodzy, specjaliści od tarczycy. Lekarze i chirurdzy głównego nurtu akceptują ich pogląd na jod i ignorują lub nie biorą pod uwagę badan, które dowodzą, że jod w większych ilościach daje poza tarczycowe korzyści, szczególnie dla kobiecych piersi. Stąd wydany w roku 2003 podręcznik Blanda i Copelanda traktujący o chorobach piersi The Breast: Comprehensive Management of Benign and Malignant Disorders (Pierś – wyczerpujący sposób postępowania w przypadkach łagodnych i złośliwych chorób) na żadnej z 1766 stron nie wymienia jodu…

 

Dalsza część artykułu w kolejnych publikacjach.

 

 

Dr med. Donald W. Miller jr - chirurg serca i profesor chirurgii na Uniwersytecie stanu Waszyngton W Seattle W USA. Członek Doctors for Disaster Preparedness, grona związanego z Instytutem Nauki i Medycyny stanu Oregon. Pisze artykuły dla strony LeWRockweI/.com

 

Zostaw swój komentarz:
  • 2
    Shares